Dzisiaj ten zasób obserwacji to moja największa siła w pracy. Gdy zintegrowałam lęk i pancerz, przyszło coś paradoksalnego: odpuściłam niepewność, odkryłam miękkość, bliskość — pojawiła się prawdziwa siła z własnej spójności. Nie ta sztuczna, która wyczerpuje. Ta prawdziwa, która ugruntowuje i daje ulgę.